Trudno o lepszego znawcę lokalnych historii o duchach, strzygoniach, ekscentrycznych wodnikach z Psiny i tajemniczych Fojermanach. Grabarz i muzealnik, Konstanty Mosler, całe życie spędził w Baborowie i okolicy. Ale pamięcią i wyobraźnią sięgał daleko - i w przeszłość, i w przyszłość. Z żywiołami ziemi, ognia i wody na co dzień miał do czynienia, a co ludzie naokoło niego opowiadali - to skrzętnie zapamiętywał.
Co może, to Ci opowie, a co będzie musiał przemilczeć - pozostawi Twojej wyobraźni.
